"Zajrzałam do jego telefonu. Zobaczcie CO PISAŁ do innej dziewczyny! Czy to zdrada?"

Witajcie...

Nie wiem dlaczego się na to zdecydowałam, ale raczej się tego nie wstydzę. Gdybym była przewrażliwiona i nic nie znalazła, to jeszcze można mieć do siebie pretensje, ale tak? Złamałam ważną zasadę związku, czyli zaufanie. Chciałam go sprawdzić, bo coś mi nie dawało spokoju, a przecież nie zapytam wprost czy ma kogoś na boku. To jak inaczej się tego dowiedzieć? Na detektywa mnie nie stać, a sama go śledzić nie zamierzam. W telefonie zawsze się coś znajdzie. Wystarczy dobrze zinterpretować, a właśnie z tym mam problem. Niepokoję się, ale dalej nie mam pewności

- czytamy list wysłany do redakcji Papilot.pl.

Dlaczego zdecydowałam mu się włamać do prywatnych wiadomości? Bo coraz dłużej przesiaduje w pracy, często nie odbiera telefonu, chodzi jakiś taki zamroczony. Ewidentnie coś się zmieniło, tylko nie chciał mi powiedzieć co. Tłumaczenia, że szef zwariował i ma więcej roboty mnie nie przekonują. To nie jest typ pracusia, który by się tym aż tak przejął. Wierzę, że w biurze może mieć napiętą atmosferę, ale musi być coś jeszcze. Może zdrada? Jestem zazdrosna, więc przyszło mi to do głowy.

 

Dostanie się do jego telefonu to nie była łatwa sprawa, bo on się loguje dotykiem palca. Opuszek jest skanowany i dopiero się wszystko odblokowuje. Jest też możliwość użycia kodu, ale rzadko z tego korzysta. Musiałam się bardzo namęczyć, żeby poznać te cyfry. Wiecie co zrobiłam? Nasmarowałam mu ten czytnik linii papilarnych masłem, poprosiłam, żeby mi przesłał jakieś tam zdjęcie i stanęłam nad nim. Wtedy musiał wbić ten kod, bo inaczej nie działało. W ten sposób mogłabym poczytać wiadomości, a jeśli od tego czasu zmieni kod – zacząć się jeszcze bardziej niepokoić.

Przejrzałam wszystko. W mailach niczego podejrzanego, na Facebooku rzadko rozmawia z kobietami. A jak już, to jest to jego siostra albo nasza wspólna koleżanka. Niczego ciekawego tam nie było. W skrzynce SMS było jeszcze mniej, ale zastanowił mnie jeden nadawca „Andzia”. Nie znam żadnej, nie słyszałam, żeby ktoś taki z nim pracował. Zaczytałam się w tym i nie zdążyłam zobaczyć wszystkiego, bo tyle tego było. Wyszedł spod prysznica i nie mogłam już szpiegować, a od tego czasu nie zostawia telefonu.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 11 czerwca 2019 o 21:06

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 12:07
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 12:07
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 12:07
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 12:07
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 12:07