„Spotykam się z przystojniakiem, ale wstydzę się przedstawić go znajomym z jednego powodu...”
Cześć, piszę do was z dość nietypową sprawą, jednocześnie licząc, że pomożecie mi ją rozwiązać. Od 2 miesięcy spotykam się z chłopakiem, którego poznałam na Tinderze. Właściwie to znamy się już od 4 miesięcy, bo wcześniej tylko pisaliśmy, ponieważ on był za granicą. Zacznę od tego, że Kornel jest mega przystojnym facetem, od razu spodobała mi się jego fotka na Tinderze. Jest wysokim brunetem, ma mega wysportowane ciało, takie naprawdę wymarzone. Oczywiście oprócz samego wyglądu jest inteligenty, zaradny, bardzo opiekuńczy, generalnie dogadujemy się na każdym froncie - czytamy list do redakcji Papilot.pl.

Na początku przez 2 miesiące tylko pisaliśmy i rozmawialiśmy przez telefon, już wtedy poczułam, że to jest to... Kornel ma taki piękny, miękki głos, niejednokrotnie mnie wspierał, umiał doradzić itd. Oboje nie mogliśmy się doczekać naszego spotkania. Mimo że nigdy nie widzieliśmy się na żywo, czułam z nim ogromną więź i tak jakbym znała go od lat. Strasznie wkręciłam się w tę znajomość.

Kiedy Kornel wrócił z Londynu, w końcu umówiliśmy się na nasze pierwsze spotkanie. Boże, jaka byłam wtedy podekscytowana!!! Ze stresu nie mogłam jeść, od rana pindrzyłam się przed lustrem, kupiłam sukienkę, nałożyłam szpilki, zrobiłam boski makijaż, generalnie miało być romantycznie. 

Jestem osobą, która bardzo dba o swój wygląd zewnętrzny, dlatego wszystko musiało być u mnie na tip top. Wyobrażałam sobie, jak będzie wyglądał Kornel, w sumie do tej pory widziałam go głównie na zdjęciach w jakiejś zwykłej koszulce. Umówiliśmy się na kolację do dość eleganckiej restauracji.

 

Wzięłam taxi i pojechałam na długo wyczekiwane spotkanie. Kiedy weszłam, zobaczyłam go i mój entuzjazm nieco opadł, bo to jak on wyglądał było... straszne! Chłopak kompletnie nie ma gustu!!! Myślałam, że to może jednorazowa nieudana stylizacja, ale tak to wygląda do dziś... Dziewczyny, kompletnie nie wiem, co robić. Kornel to naprawdę wspaniały chłopak, mega przystojny, ale te ciuchy... odejmują mu uroku. Wiecie o co chodzi... Uwierzcie mi, że naprawdę nie wyolbrzymiam.

Moi znajomi, zwłaszcza koleżanki, dziwią się, że nie chcę zabrać go na imprezę, a ja daję im głupie wymówki, bo po prostu się wstydzę... Nie wiem, czy to jest ten etap, w którym mogłabym mu coś powiedzieć na temat jego ubioru, czy nie zrobię mu przykrości? Doradźcie proszę, co mam zrobić!!! Nie chcę go stracić, tylko porządnie ubrać :) 

Marta

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 11 czerwca 2019 o 11:06

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 19:06
To ja
Jestem tym typem kobiety,
która narzeka na swoje sadło,
ale kupuje sobie lody i chipsy,
żeby się lepiej poczuć.
Sprawdź co potrafią bezlitosne.pl
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 czerwca 2019 o 18:06
Ten moment
Ten moment, kiedy odetniesz się od toksycznej osoby
i nagle czujesz się o 10 kilo lżejsza na sercu.
Sprawdź co potrafią bezlitosne.pl
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 czerwca 2019 o 18:06
Dokładnie tak
Ja nie mam żadnych "exów".
Mam przykłady błędów,
których nigdy więcej nie popełnię.
Sprawdź co potrafią bezlitosne.pl
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 czerwca 2019 o 17:06
Tak jest
W pewnym wieku już nawet nie musisz nastawiać budzika,
bo twoje problemy i zmartwienia same cię budzą ze snu.
Sprawdź co potrafią bezlitosne.pl
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 czerwca 2019 o 17:06