Na własne życzenie mam upośledzone dziecko - to przez picie i fajki, ale nie chciałam mieć ułomka
Zaszłam w ciążę mając 16 lat. Nie chciałam tego dziecka, to oczywiste, mój chłopak też, a na rodziców nie mogłam liczyć, bo to, krótko mówiąc, patologia. Ja - biedna uczennica, u mnie w domu - wóda, libacje, bicie, krzyki, chłopak jak chłopak, ale jednak mój rówieśnik... totalnie zła sytuacja na dziecko. To było dość dawno, więc nawet nie rozważaliśmy kupna jakichś "środków z internetu", totalnie niewykonalne, mała miejscowość, zero znajomości, zero wiedzy na ten temat i zero pomocy. To samo aborcja, nawet nie miałabym pojęcia, jak takiego lekarza znaleźć, już nie mówiąc o kosztach. Wzięłam sprawy w swoje ręce. 

Przez calutką ciążę piłam, paliłam i parę razy zdarzyło mi się przywalić coś mocniejszego. Do 4 czy tam 5 miesiąca byłam pewna, że to wystarczy. Czytałam o gorących kąpielach, o piciu ziół, doprawiałam to alkoholem i byłam pewna, że wywołam poronienie. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 maja 2019 o 17:05

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 września 2019 o 16:09
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 września 2019 o 15:09
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 września 2019 o 16:09
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 września 2019 o 15:09
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 września 2019 o 14:09