Listy do ex

Byłam szczęśliwą żoną...

Przez jakieś 16 lat nasze małżeństwo układało się naprawdę dobrze. Mieliśmy dwójkę dzieci, dom z ogrodem i psa. Mój mąż dobrze zarabiał, nie musiałam pracować. Jedynym moim obowiązkiem było dbanie o dzieci i o dom. Na początku dobrze się z tym czułam, ale po jakimś czasie zaczęłam się nudzić. Czułam się tak, jakbym po prostu marnowała swoje życie. Dzieci stawały się coraz bardziej samodzielne, a ja… po prostu nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Kiedy znajoma poprosiła mnie, żebym od czasu do czasu pomagała jej w kawiarni, którą otworzyła, byłam w niebo wzięta. Zarobki były marne, ale zaczęłam rozkwitać. Znów poczułam się potrzebna i gdy Gosia prosiła mnie o to, żebym przejęła jej zmianę, robiłam to chętnie. Miałam wtedy powód, żeby o siebie zadbać. Znów zaczęłam cieszyć się z makijażu, z seksownych ciuszków i…

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 05 grudnia 2017 o 18:12