Listy bezlitosnych czytelniczek

Wczoraj byłam na imprezie urodzinowej mojej koleżanki ze studiów. Nie mamy jakoś bardzo bliskich relacji, po prostu się dobrze rozumiemy, razem imprezujemy i czasami gadamy też o mądrzejszych tematach niż o facetach i o imprezach. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 25 maja 2018 o 17:05

Znaliśmy się od dziecka. Byliśmy przyjaciółmi, a po studiach związaliśmy się. Przez 6 lat byliśmy szczęśliwą parą, którą wszyscy uważali za ideał. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 25 maja 2018 o 11:05

Ostatnio wpadł do mnie mój kolega. Ma synka, który ma tyle samo lat co mój. Dobrze się dogadują, lubią się razem bawić, a my się cieszymy, bo mamy przez chwilkę spokój. Maćka poznałam na placu zabaw. Jego żona prowadzi własną działalność i zmienili po prostu rolę. On się zajmuje synkiem, pierze i gotuje. Nawet nie wiecie, jak bardzo zazdroszczę jego kobiecie, która całymi dniami siedzi w pracy i jest daleko od tych cholernych obowiązków. Ale mniejsza z tym.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 maja 2018 o 14:05

Gdy mój narzeczony zerwał zaręczyny i odszedł do innej, moja najlepsza przyjaciółka, która jest dla mnie jak siostra, wprowadziła się do mnie na tydzień. Znamy się od lat i szczerze przyznam, że ją bardzo zaniedbałam, gdy byłam w związku. Ale wiecie jakie to jest. Gdy człowiek jest zakochany, ma tylko oczy dla tej jednej osoby. Mimo to nasza przyjaźń przetrwała i kochamy i wspieramy się. Serio, przyjaźń jest na zawsze, faceci tylko na krótki okres. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2018 o 14:05

Gdy mój narzeczony zerwał zaręczyny i odszedł do innej, moja najlepsza przyjaciółka, która jest dla mnie jak siostra, wprowadziła się do mnie na tydzień. Znamy się od lat i szczerze przyznam, że ją bardzo zaniedbałam, gdy byłam w związku. Ale wiecie jakie to jest. Gdy człowiek jest zakochany, ma tylko oczy dla tej jednej osoby. Mimo to nasza przyjaźń przetrwała i kochamy i wspieramy się. Serio, przyjaźń jest na zawsze, faceci tylko na krótki okres. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2018 o 14:05

Mam 33 lata, mam super pracę, nie narzekam na zarobki, bo stać mnie na mieszkanie, samochód i dość wygodne życie. Mam super przyjaciół i faceci na mnie lecą. Mam branie - tak bym to powiedziała. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 maja 2018 o 17:05

Mam 33 lata, mam super pracę, nie narzekam na zarobki, bo stać mnie na mieszkanie, samochód i dość wygodne życie. Mam super przyjaciół i faceci na mnie lecą. Mam branie - tak bym to powiedziała. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 maja 2018 o 17:05

Mój facet był świetny. Był przystojny, zadbany, śmieszny, opiekuńczy, z dobrej rodziny. Jeszcze nigdy nie spotkałam takiego fajnego mężczyzny. Wszystkie moje koleżanki mi go zazdrościły, a ja byłam w niebo wzięta, że mi się taki trafił. Ale niestety szybko wylądowałam na ziemi. Rzeczywistość mnie przygniotła, bo okazało się, że on jest chorobliwie zazdrosny.

 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 maja 2018 o 16:05

Byłam z moim chłopakiem jakieś niecałe dwa lata. Na początku fajnie, hihi haha i duperele, później zaczęło się psuć. On był jakiś lewy. Miał coś z psychą, to na pewno. Raz był miły i fajny, a nagle zaczął się wydzierać i mnie wyzywać. W dodatku nie panował nad swoją zazdrością i chciał, żebym tylko siedziała w domu. Nie chciał nawet, żebym miała przyjaciółki, bo sądził, że mają na mnie zły wpływ. Nikt z mojego środowiska za nim nie przepadał. Zerwałam z nim, bo miałam już dość tych awantur. A on? Udawał szczęśliwego, w ogóle nie było mu smutno. Po naszym rozstaniu dużo imprezował, ciągle dodawał jakieś foty z dziewczynami na fejsa i nie było widać, żeby był jakoś smutny. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 maja 2018 o 15:05

Byłam z moim chłopakiem jakieś niecałe dwa lata. Na początku fajnie, hihi haha i duperele, później zaczęło się psuć. On był jakiś lewy. Miał coś z psychą, to na pewno. Raz był miły i fajny, a nagle zaczął się wydzierać i mnie wyzywać. W dodatku nie panował nad swoją zazdrością i chciał, żebym tylko siedziała w domu. Nie chciał nawet, żebym miała przyjaciółki, bo sądził, że mają na mnie zły wpływ. Nikt z mojego środowiska za nim nie przepadał. Zerwałam z nim, bo miałam już dość tych awantur. A on? Udawał szczęśliwego, w ogóle nie było mu smutno. Po naszym rozstaniu dużo imprezował, ciągle dodawał jakieś foty z dziewczynami na fejsa i nie było widać, żeby był jakoś smutny. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 maja 2018 o 15:05
Następna