Listy bezlitosnych czytelniczek

Krótko i na temat: dwa miesiące temu zostałam matką. Urodziłam przepiękną córkę, którą kocham od pierwszej sekundy, gdy ją tylko ujrzałam. Wszystko byłoby fajne, gdyby nie moja teściowa. Nieustannie wchodzi do pokoju i za każdym jęknięciem mojego dziecka bierze na ręce i uspokaja. Trudno mi tego uniknąć, bo mieszkamy z mężem i jego matką.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 czerwca 2018 o 17:06

Krótko i na temat: dwa miesiące temu zostałam matką. Urodziłam przepiękną córkę, którą kocham od pierwszej sekundy, gdy ją tylko ujrzałam. Wszystko byłoby fajne, gdyby nie moja teściowa. Nieustannie wchodzi do pokoju i za każdym jęknięciem mojego dziecka bierze na ręce i uspokaja. Trudno mi tego uniknąć, bo mieszkamy z mężem i jego matką.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 czerwca 2018 o 17:06

Zaczęłam się spotykać z facetem, teraz już na pewno jesteśmy razem. Nie do końca jestem z tego zadowolona. Powiedzmy tak, jest „misiem“. Fajnie mi się z nim gada, dużo się razem śmiejemy, ale fajerwerków nie ma. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 czerwca 2018 o 18:06

Zaczęłam się spotykać z facetem, teraz już na pewno jesteśmy razem. Nie do końca jestem z tego zadowolona. Powiedzmy tak, jest „misiem“. Fajnie mi się z nim gada, dużo się razem śmiejemy, ale fajerwerków nie ma. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 czerwca 2018 o 18:06

Kiedyś byłam w pewnej relacji - nawet nie chcę tego nazywać związkiem - która trwała rok. Od początku dziwnie się czułam w tej „relacji“ i nie byłam do końca szczęśliwa. Na początku oczywiście wszystko było fajne, kolorowe, ekscytujące, ale szybko zrobiło się coraz gorzej. On był typem domownika. Nie lubił wychodzić, omijał kontakt z ludźmi i najlepiej się czuł, gdy siedzieliśmy w domu przy winku i jakimś filmie. Czasami było fajnie, nie powiem, ale ile można? Kocham życie, kocham miasto i kocham ludzi. Siedzenie w domu mnie już wykańczało.

 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 czerwca 2018 o 18:06

Kiedyś byłam w pewnej relacji - nawet nie chcę tego nazywać związkiem - która trwała rok. Od początku dziwnie się czułam w tej „relacji“ i nie byłam do końca szczęśliwa. Na początku oczywiście wszystko było fajne, kolorowe, ekscytujące, ale szybko zrobiło się coraz gorzej. On był typem domownika. Nie lubił wychodzić, omijał kontakt z ludźmi i najlepiej się czuł, gdy siedzieliśmy w domu przy winku i jakimś filmie. Czasami było fajnie, nie powiem, ale ile można? Kocham życie, kocham miasto i kocham ludzi. Siedzenie w domu mnie już wykańczało.

 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 czerwca 2018 o 17:06

Nie interesuję mnie też opinia od samotnych matek z pato mężami i od dziewczynek z trądzikiem, które mieszkają jeszcze z rodzicami i chodzą do gimnazjum. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 czerwca 2018 o 14:06

Nie interesuję mnie też opinia od samotnych matek z pato mężami i od dziewczynek z trądzikiem, które mieszkają jeszcze z rodzicami i chodzą do gimnazjum. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 czerwca 2018 o 14:06

Wiecie jakie to uczucie, budzić się rano i bać się iść przed lustro?

Myję zęby z zamkniętymi oczami. Nie robię sobie makijażu, bo naprawdę nie ma sensu. Jestem brzydka. Bardzo. Bardzo, bardzo brzydka. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 czerwca 2018 o 13:06

Wiecie jakie to uczucie, budzić się rano i bać się iść przed lustro?

Myję zęby z zamkniętymi oczami. Nie robię sobie makijażu, bo naprawdę nie ma sensu. Jestem brzydka. Bardzo. Bardzo, bardzo brzydka. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 czerwca 2018 o 13:06
Następna