Listy bezlitosnych czytelniczek

To były moje pierwsze wakacje. Pierwszy raz leciałam samolotem, pierwszy raz byłam nad morzem i pierwszy raz tak naprawdę byłam za granicą. Byłam wszystkim tak bardzo podekscytowana. Plaża, morze, drinki, długie dnie i jeszcze dłuższe noce… po prostu pierwszy raz w życiu poczułam się wolna. Zapomniałam o wszystkim. O swoim dość ciężkim życiu w Polsce i o obowiązkach. Długo oszczędzałam na ten urlop i z koleżanką cieszyliśmy się z każdego dnia. Dużo się śmiałam, bawiłam się do białego rana, tańczyłam, piłam i korzystałam z życia i... się zapomniałam.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 03 lutego 2018 o 14:02

Ola była zawsze piękną dziewczyną. Szczupła blondynka, długie nogi, duże piersi i fajna buzia. Normalnie każdy facet się za nią oglądał, tym bardziej chciałem ja poderwać i udało mi się. Sam może nie jestem najpiękniejszy, ale codziennie chodzę na siłownie, mam super ciało i dobrze się ubieram. Stać mnie na markowe ciuchy, mam super auto i własne mieszkanie. W dodatku jestem miły, śmieszny i opiekuńczy. Chyba właśnie dlatego Ola się mną zainteresowała. Bardzo się o nią starałem. I udało się. Zostaliśmy parą. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 02 lutego 2018 o 14:02

Tak strasznie jest mi ciężko i przykro. Nie wiem, jak mam sobie dać radę. Kilka dni temu wreszcie odważyłam się pójść do ginekologa i okazało się, że przez własną głupotę już nigdy nie będę mogła mieć dzieci. Mam dopiero 22 lata i mogę szczerze powiedzieć, że cała moja przyszłość - wszystkie plany i marzenia - poszły się j*bać...

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 01 lutego 2018 o 14:02

Od roku jestem szczęśliwą mamą mojego syneczka Leona. Jest pięknym, silnym, zdrowym chłopczykiem i tak naprawdę dodał mojemu życiu dopiero jakiś sens. Jestem dosyć młoda. Mam dopiero 21 lat i tak naprawdę trochę inaczej wyobrażałam sobie swoją przyszłość. Ale stało się tak, jak się stało i przyznaję: niczego nie żałuję. Mam teraz dla kogo żyć i codziennie czuję się szczęśliwa. No dobra, zmęczona, niewyspana, ale bardzo szczęśliwa :) Nie ukrywam, że Leon nie był planowanym dzieckiem. Z moim (wtedy) chłopakiem byłam miałam dość niestabilny związek i zaszłam z nim w ciąże. Na początku byłam oczywiście zrozpaczona i żałowałam wszystkiego. Przez kilka dni chodziłam jak martwa, ryczałam w poduszkę i miałam nadzieję, że to tylko jakiś koszmar. Chciałam wreszcie iść na studia. Pochodzę z dość ubogiej rodziny i po maturze musiałam ciężko pracować, żeby zarobić sobie na studia. Codziennie pracowałam za ciężko i za dużo. Robiłam to tylko po to, żeby nazbierać pieniądze na studia i na jakiś mały pokój do wynajęcia. Chciałam się wreszcie wyrwać z tej rodziny i z tej małej miejscowości. No ale… życie pisze własny scenariusz i zaszłam w ciąże z facetem, z którym spotykałam się tylko po to, żeby nie czuć się tak samotnie. Od początku wiedziałam że z Grześkiem nie chcę być. Ale fajnie było mieć kogoś, do kogo można się przytulić, wyjść do kina i poczuć się kobieco. Gdy ze sobą sypialiśmy zawsze używaliśmy prezerwatyw. Tylko ten jeden raz zrobiliśmy to bez i właśnie wtedy powstał Leonek. Gdy Grześ dowiedział się, że jestem w ciąży, od razu dał mi kasę, żebym jak najszybciej usunęła dziecko…

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 31 stycznia 2018 o 15:01

Mam 29 lat. Od dobrych 5 lat marzę o tym, żeby założyć rodzinę i mieć dzieci. Jestem bardzo odpowiedzialną osobą i naprawdę nie mogę się doczekać momentu, aż zostanę ojcem. Oczywiście, że też chciałbym myć mężem i mieć piękną żoneczkę, ale szczerze się przyznam, że z dzisiejszymi kobietami nie jest tak łatwo. Moja dziewczyna jest fajna i jesteśmy szczęśliwi, ale nigdy nie zostanie moją żoną. Musicie mnie zrozumieć. Pragnę miłości aż po grób, stabilnego związku i przede wszystkim: żadnego rozwodu. Właśnie dlatego nigdy nie poproszę o rękę swojej aktualnej partnerki. Nie bądźcie proszę oburzone. Jestem z nią, bo ja szanuję i na pewno jestem też zakochany. W dodatku przyznam, że jest mi wygodnie. Nie lubię spać sam, zawsze coś dla mnie ugotuje, posprząta moje mieszkanie i mogę z nią sypiać. Jednak… jeżeli spotkam inną, lepszą, to od razu ją zostawię. Nie jestem chamem ani dupkiem, bo już kilka razy jej powiedziałem, że nie chcę się żenić. Byłem szczery. Ona jednak ciągle próbuje mnie przekonać do małżeństwa.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 30 stycznia 2018 o 13:01

Nigdy nie pomyślałabym, że taka sytuacja mi się przydarzy, ale cóż. Życie pisze najlepsze scenariusze. Jestem dosyć młoda, bo sama mam dopiero 25 lat. A mężczyzna z którym się spotykam jest dużo starszy ode mnie. Jest nawet starszy od mojego ojca. Nie mieszkam w Polsce. Wyjechałam do Irlandii, gdy tylko skończyłam szkołę. Przyznam się, że nie tęsknie. Od zawsze chciałam wyjechać w Polski i jestem wdzięczna, że mi się udało. Na początku nie było mi łatwo, ale dziś sobie już nie wyobrażam, żeby żyć gdzie indziej. Gdy zaczęłam pracować jako kelnerka w pewnym pubie, nie sądziłam, że to będzie decydujący krok dla mojego życia. Bo właśnie wtedy zakochałam się w mężczyźnie, który ma 65 lat. Trudno to sobie wyobrazić i sama jestem w totalnym szoku. Ale kocham go i on mnie też.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 29 stycznia 2018 o 15:01

Poznałam Bartka przez przyjaciółkę. Od razu mu się spodobałam i właściwie od pierwszego momentu zaczął mnie podrywać. Bartek był typem takiego badboy’a, a to ani trochę nie w moim guście. Zawsze bardziej podobały mi się mężczyźni w garniturach, ułożeni, spokojni i dojrzali. Bartek był kompletnym przeciwieństwem. Był głośny, szalony, taki typowy wariat. Ale spodobało mi się, że nie ukrywa tego, że mu się podobam i naprawdę bardzo się o mnie starał. Czułam się znów seksownie i kobieco. Bartek ciągle sprawiał mi komplementy i czułam się przy nim jak najpiękniejsza kobieta na świecie. Im więcej z nim rozmawiałam, tym bardziej wiedziałam, że ten facet ma naprawdę coś w głowie. Wyznał mi wszystkie swoje grzechy, a było ich sporo. Dowiedziałam się, że już kiedyś siedział w więzieniu, że w przeszłości wpadł w złe towarzystwo i że miał naprawdę dużo kobiet. Dowiedziałam się, że w przeszłości Bartek często zdradzał swoje partnerki i nigdy nie miał poważnej relacji z kobietą. To mnie w nim ujęło. Szczery, bezpośredni chłopak, który nie udaje idealnego. Na naszej pierwszej randce powiedział mi, że jestem kobietą jego życia i że mnie kocha. Powiedział to w taki sposób, że straciłam głowę dla niego. Zaczęliśmy ze sobą być. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 28 stycznia 2018 o 11:01

Wiem, że zaraz poleje się hejt. Wiem, że zostanę ostro skrytykowana i w ogóle. „Kochanka“, puszczalska dziewucha, która jest niewierna swojemu mężowi. Na pewno myślicie, że jestem łatwa. Ale nie do końca tak jest. Będę szczera: to wszystko moja wina. To ja doprowadziłam do tego wszystkiego i nie chcę nikogo okłamywać. Jednak brakuję mi odwagi, żeby powiedzieć swojemu mężowi o wszystkim. Raczej nigdy mu nie opowiem całej prawdy. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 27 stycznia 2018 o 12:01

Od razu powiem, że nie jestem taka, jaką sobie wyobrażacie. Nie jestem wredną suką, która uwielbia dramaty. Szczerze mówiąc zawsze śmiałam się z takich kobiet, które rozwalają związki i małżeństwa. Brzydziłam się takimi kobietami. O miłości nigdy nie sądziłam zbyt wiele. Jestem dosyć skomplikowaną kobietą i ciężko jest mi się w kimś zakochać. Potrzebuję bardzo dużo czasu, żeby się przed kimś otworzyć i po prostu lubię być sama. Tak było dopóki nie poznałam Andrzeja. I szczerze żałuję, że go poznałam, bo teraz wszystko jest skomplikowane i dokładnie wiem, że rozwalę jego małżeństwo. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 26 stycznia 2018 o 15:01

Nie widzę w tym nic złego. Traktuję to jak normalną pracę. Budzę się około 9 rano i od razu sprawdzam swoje konto na Instagramie. Czytam maile z propozycjami o współpracę i siadam przed laptopem. Może zacznę od samego początku. Gdy zaczęłam swoją przygodę z Instagramem, traktowałam to jak rozrywkę. Wstawiałam tam swoje selfie i różne inne zdjęcia. A że jestem szczupłą, niebieskooką blondynką, szybko dostałam mnóstwo propozycji o zareklamowanie produktów od różnych firm. Dlatego w czasie studiów utrzymywałam się jedynie ze sponsorowanych postów na Instagramie. Z czasem liczba moich obserwatorów zaczęła rosnąć, tak samo jak i propozycje. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 25 stycznia 2018 o 15:01
Następna