Listy bezlitosnych czytelniczek

Pochodzę z dość ubogiej rodziny. Byłam najstarszym dzieckiem i opiekowałam się moim rodzeństwem. Właściwie nie pamiętam takiego czasu, w którym byłam dzieckiem. Nigdy nie czułam się beztrosko, nigdy nie byłam wolna i na pewno nigdy nie byłam szczęśliwa. Moja mama była alkoholiczką. Była nas piątka i pamiętam, jak rano każde z nas sprawdzało, czy mama się obudziła, czy jest żywa, czy znów zwymiotowała lub zesikała łóżko. Tak wyglądała nasza codzienność. Od kiedy mój ojciec był w więzieniu z moją mamą było coraz gorzej. Oczywiście, że się o nią martwiłam. Moja miłość do niej była silniejsza, niż nienawiść i obrzydzenie. Ciągle powtarzałam sobie, że przechodzi przez trudny czas. Że została sama, bo bez męża, że powoli wszystko się ułoży.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 kwietnia 2018 o 14:04

Pochodzę z dość ubogiej rodziny. Byłam najstarszym dzieckiem i opiekowałam się moim rodzeństwem. Właściwie nie pamiętam takiego czasu, w którym byłam dzieckiem. Nigdy nie czułam się beztrosko, nigdy nie byłam wolna i na pewno nigdy nie byłam szczęśliwa. Moja mama była alkoholiczką. Była nas piątka i pamiętam, jak rano każde z nas sprawdzało, czy mama się obudziła, czy jest żywa, czy znów zwymiotowała lub zesikała łóżko. Tak wyglądała nasza codzienność. Od kiedy mój ojciec był w więzieniu z moją mamą było coraz gorzej. Oczywiście, że się o nią martwiłam. Moja miłość do niej była silniejsza, niż nienawiść i obrzydzenie. Ciągle powtarzałam sobie, że przechodzi przez trudny czas. Że została sama, bo bez męża, że powoli wszystko się ułoży.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 kwietnia 2018 o 13:04

Mam 32 lata. Pięć lat temu znalazłam fajną pracę. Wtedy byłam jeszcze kompletnie inną kobietą i nie mam na myśli tylko wyglądu, chodzi mi głównie o charakter. Byłam nieśmiała, zakompleksiona, wystraszona i bardzo się wstydziłam mężczyzn.  Ale wrócę do rzeczy, bardzo lubiłam swoją pracę. Przynajmniej na początku tak było. Miałam dwóch szefów, którzy byli wspólnikami. Nie ukrywam, że byli bardzo mili, gorzej było z ich żonami, które co jakiś czas „sprawdzały“ nas w pracy.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 kwietnia 2018 o 14:04

Mam 32 lata. Pięć lat temu znalazłam fajną pracę. Wtedy byłam jeszcze kompletnie inną kobietą i nie mam na myśli tylko wyglądu, chodzi mi głównie o charakter. Byłam nieśmiała, zakompleksiona, wystraszona i bardzo się wstydziłam mężczyzn.  Ale wrócę do rzeczy, bardzo lubiłam swoją pracę. Przynajmniej na początku tak było. Miałam dwóch szefów, którzy byli wspólnikami. Nie ukrywam, że byli bardzo mili, gorzej było z ich żonami, które co jakiś czas „sprawdzały“ nas w pracy.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 kwietnia 2018 o 13:04

Powiem szczerze, już kiedyś bywało lepiej w moim związku. Jesteśmy od 2 lat razem i czuję, że miedzy nami się wypalił ogień. Zauważyłam, że za każdym razem, gdy się pokłócimy, idzie do sypialni i grzebie w szafce nocnej. Ja nigdy nie grzebie w jego rzeczach, nawet jak sprzątam. Wiem, że ma tam swoje rzeczy typu książki, krzyżówki i jakieś karty. Niedawno jednak zmieniłam swoje nastawienie, bo po prostu czułam, że coś nie gra. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 12 kwietnia 2018 o 18:04

Powiem szczerze, już kiedyś bywało lepiej w moim związku. Jesteśmy od 2 lat razem i czuję, że miedzy nami się wypalił ogień. Zauważyłam, że za każdym razem, gdy się pokłócimy, idzie do sypialni i grzebie w szafce nocnej. Ja nigdy nie grzebie w jego rzeczach, nawet jak sprzątam. Wiem, że ma tam swoje rzeczy typu książki, krzyżówki i jakieś karty. Niedawno jednak zmieniłam swoje nastawienie, bo po prostu czułam, że coś nie gra. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 12 kwietnia 2018 o 18:04

Dziewczyny, mówi się o nas wiele różnych prawd, ale uwierzcie mi, nic nie jest takie kruche, jak męskie ego. Zranione męskie ego zmienia faceta w dupka z fochem. Tak też było z moim (już byłym). Jestem bardzo wysportowaną dziewczyną. Chodzę niemal codziennie na siłownie i bardzo dbam o swoje ciało. Mój ex był kompletnym przeciwieństwem. Taki typowy informatyk, który fascynuje się światem wirtualnym i którego nie obchodzi ruch fizyczny. Ale był miły, zabawny i dogadywaliśmy się, dlatego kompletnie nie liczył się dla mnie jego wygląd. Nie ukrywam, że moje uda były grubsze od jego szyi i na pewno miałam więcej mięśni, niż on. Możecie mi nie wierzyć, ale nie przeszkadzało mi to. Dlaczego? Bo miałam już różnych chłopaków, a ci z branży fitness byli najgorsi. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 11 kwietnia 2018 o 16:04

Dziewczyny, mówi się o nas wiele różnych prawd, ale uwierzcie mi, nic nie jest takie kruche, jak męskie ego. Zranione męskie ego zmienia faceta w dupka z fochem. Tak też było z moim (już byłym). Jestem bardzo wysportowaną dziewczyną. Chodzę niemal codziennie na siłownie i bardzo dbam o swoje ciało. Mój ex był kompletnym przeciwieństwem. Taki typowy informatyk, który fascynuje się światem wirtualnym i którego nie obchodzi ruch fizyczny. Ale był miły, zabawny i dogadywaliśmy się, dlatego kompletnie nie liczył się dla mnie jego wygląd. Nie ukrywam, że moje uda były grubsze od jego szyi i na pewno miałam więcej mięśni, niż on. Możecie mi nie wierzyć, ale nie przeszkadzało mi to. Dlaczego? Bo miałam już różnych chłopaków, a ci z branży fitness byli najgorsi. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 11 kwietnia 2018 o 15:04

Witam, opowiem Wam dziś śmieszą i jednocześnie smutną historię z mojego życia. Zacznę od tego, że od kilku lat jestem szczęśliwą mężatką i mój mąż jest cudownym facetem. Ale zanim go poznałam, trafiłam na kilka strasznych typów. Jednym z nich był mój ex Marcin. On mnie okłamał, zdradził i później był zdziwiony, że z nim zerwałam. Ogólnie cała historia jest bardzo śmieszna, chociaż dawniej bardzo cierpiałam.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 kwietnia 2018 o 16:04

Witam, opowiem Wam dziś śmieszą i jednocześnie smutną historię z mojego życia. Zacznę od tego, że od kilku lat jestem szczęśliwą mężatką i mój mąż jest cudownym facetem. Ale zanim go poznałam, trafiłam na kilka strasznych typów. Jednym z nich był mój ex Marcin. On mnie okłamał, zdradził i później był zdziwiony, że z nim zerwałam. Ogólnie cała historia jest bardzo śmieszna, chociaż dawniej bardzo cierpiałam.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 kwietnia 2018 o 15:04
Następna